15 czerwca 2013

"You´ll never know what hit you"

            "- Mam na imię Mercedes - powiedziałam, polu-zowując śrubę alternatora. - Jak się do ciebie zwracać?
Oczy chłopaka na moment zalśniły.
           - Mercedes, mechanik Volkswagena? - Szybko umilkł i wymamrotał: - Przepraszam. Założę się, że słyszała to pani mnóstwo razy.
Uśmiechnęłam się szeroko, podając mu śrubę.
           - Taaa. Ale nad mercedesami też pracuję. Nad wszystkim, co niemieckie. Porsche, Audi, BMW, nawet nad dziwacznym Oplem. Głównie starocie po gwarancji, chociaż mam komputery do większości nowszych modeli. 

Odwróciłam głowę, by mieć lepszy widok na upartą śrubę numer dwa.
           - Możesz do mnie mówić Mercedes albo Mercy, jak wolisz."


Mercedes "Mercy" Thompson

 ostatnia zmiennokształtna - kojot | mechanik | ta, która jest odporna na magię wampirów 
 27 lat | 14 lutego | wodnik

           "Mieszkam w Finley, dziesięć minut drogi od warsztatu. To wiejska okolica, położona w starej przemysłowej części Kennewick. Mój dom na kółkach, dość obszerna przyczepa prawie tak stara jak ja, spoczywa w samym środku kilkuakrowej działki. W Finley znajduje się sporo działek o małej powierzchni z przyczepami lub domami modułowymi, lecz wzdłuż rzeki można zobaczyć posiadłości takie jak ta, w której mieszka mój sąsiad.

           Żwir chrzęścił pod kołami samochodu. Skręciłam na podjazd i zatrzymałam starego Królika przed domem. Gdy tylko wysiadłam, zauważyłam, że na werandzie stoi klatka dla kotów.

           Medea miałknęła żałośnie, ale zanim ją wypuściłam, oderwałam przyczepioną do klatki karteczkę.


"Pani Thompson, proszę trzymać kotkę z dala od mojego domu. ZJEM JĄ, JEŚLI JĄ ZNOWU ZOBACZĘ"


           Karteczka nie była podpisana.

           Zwolniłam zatrzask, wyjęłam kotkę i potarłam twarzą o jej miękką sierść.

           - Czy ten niegodziwy stary wilkołak wetknął biedną kocinę do pudła i tak ją zostawił?
           Medea pachniała sąsiadem, więc prawdopodob-nie Adam trzymał ją jakiś czas na kolanach, zanim postanowił ją tu przynieść. Większość kotów nie lubi wilkołaków - czy też zmiennokształtnych, takich jak ja. Medea, stare poczciwe kocisko, lubi wszystkich, nawet mojego zrzędliwego sąsiada. I właśnie dlatego często ląduje w klatce na werandzie. Adam Hauptman, z którym łączyła mnie przede wszystkim tylna część ogrodzenia, był Alfą w miejscowym stadzie wilkołaków."

CHARAKTER
             Mercedes wychowała się w świecie zdominowanym przez mężczyzn i od zawsze była do tego przyzwyczajana, co nie znaczy, że się z tym pogodziła. Jej wrodzone bycie upartą wszakże nie pozwoliłoby jej na to, by w spokoju przyjęła panujące zasady. Z tego też tytułu jej ulubionym zajęciem jest denerwowanie innych i robienie im na złość. W wolnych chwilach wpada we wszystkie tarapaty, jakie są w odległości kilkudziesięciu kilometrów - przyciąga je jak magnes. Bardzo szybko się nudzi. Wyznaje zasadę "kto się czubi, ten się lubi". Lubiąca swoją niezależność.

HISTORIA
siedemnastoletnia matka | ojciec - zmiennokształtny - zginął w wypadku samochodowym | przybrany ojciec - Bryan - popełnił samobójstwo |  wychowana przez najważniejszą watahę wilkołaków | opuściła stado, by żyć na własną rękę  


           "- Moja matka była fanką rodeo - zaczęłam, siadając obok Maca. - Lubiła kowbojów, wszystkich kowbojów. Spodobał się jej pochodzący z plemienia Czarnych Stóp ujeżdżacz byków, Joe Stary Kojot, który mieszkał w Browning w stanie Montana. Spodobał się jej do tego stopnia, że zaszła z nim w ciążę. Joe twierdził, że pochodzi z rodu lekarzy. Tak przynajmniej powiedziała mi mama, chociaż już wtedy myślała, że po prostu próbował jej zaimponować. Trzy dni po tym, jak go spotkała, zginął w wypadku samochodowym.
           - Miała siedemnaście lat i rodzice próbowali nakłonić ją do aborcji, ale nawet nie chciała o tym słyszeć.             Później sugerowali, by oddała dziecko do adopcji, ale była zdecydowana sama mnie wychowywać - przynajmniej do czasu, kiedy skończyłam trzy miesiące. Wtedy zamiast słodkiego bobaska znalazła w łóżeczku szczenię kojota.
           - I co zrobiła?
           - Próbowała odnaleźć krewnych mojego ojca -ciągnęłam. - Pojechała do Browning i dotarła do kilku rodzin o tym samym nazwisku, ale wszyscy twierdzili, że nigdy nie słyszeli o żadnym Joe. Jedno jest pewne - Joe był rdzennym Amerykaninem -wskazałam na siebie ręką. Nie wyglądam na czystej krwi Indiankę; rysami twarzy zdradzam anglosaskie pochodzenie. Tym niemniej moja skóra wydaje się opalona nawet w listopadzie, a włosy mam proste i równie ciemne, co oczy. - Poza tym niewiele o nim wiem.
           - Stary Kojot... - Mac głośno wyraził swoje przypuszczenie.
           Uśmiechnęłam się do niego.
           - Nie da się nie pomyśleć, że ta cała heca z przemianami musi być rodzinna, co?
           - No dobra, ale co to ma wspólnego z wilkołakami? 
           - Wujek mojego pradziadka był wilkołakiem. Miał to zachować w tajemnicy, ale przed matką trudno cokolwiek ukryć. Ona po prostu uśmiecha się do ludzi, a oni opowiadają jej historię swojego życia. Tak czy inaczej, znalazła jego numer telefonu i zadzwoniła.
(...)
           - Tak czy siak - ciągnęłam - przyjechał kiedyś w odwiedziny i gdy tylko mnie zobaczył, od razu wiedział, czym jestem. Działo się to, jeszcze zanim nieludzie wyszli z ukrycia, a zwykli śmiertelnicy usiłowali udawać, że nauka raz na zawsze wypędziła magię z ich życia. Przekonał moją matkę, że będę bezpieczniejsza w ostępach Montany, wychowywana przez wilkołaki Marroka - mają własne miasteczko w górach, gdzie obcy rzadko ich niepokoją. Wychowywałam się w rodzinie zastępczej, która nie miała żadnych dzieci.
            - Twoja matka tak po prostu cię oddała?
            - Przyjeżdżała każdego lata, choć oni niczego jej nie ułatwiali. Marrokanie nie przepadają za ludźmi, pomijając własnych współmałżonków i dzieci."

ma tatuaż w kształcie łapy tuż pod pępkiem | nienawidzi papierkowej roboty | posiadaczka kotki - Medei | ma trzy ulubione piosenki, których słucha na okrągło - Naive - The Kooks; Sway - The Perishers; Through the glass - Stone Sour

Powiązania | Album ze zdjęciami | Notki 

______
Karta w dużej mierze składa się z fragmentów książki "Zew Księżyca" Patricii Briggs.
W tytule cytat z piosenki "The Devil Within" - Digital Daggers
Notka będzie jeszcze wielokrotnie zmieniana, oczywiście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz