Zastanawiałeś się kiedyś co by było, gdyby wszystkie książkowe postacie egzystowały w jakimś równoległym wszechświecie, czymś w rodzaju drugiej strony lustra? Niewyobrażalny ląd, na którym znalazłoby się miejsce dla Narnii, Śródziemia czy Świata Dysku, a na ulicy mijałbyś nie szarych ludzi, a znanych bohaterów, czarne charaktery, fantastyczne istoty. Wtedy książki mogłyby być czymś w rodzaju portali, bowiem ile razy lektura pochłonęła cię tak bardzo, że straciłeś kontakt z rzeczywistością, a prawie że przeszedłeś do fikcyjnego świata?
Ale zaraz. Ty nie możesz o tym wiedzieć, bo sam jesteś kreacją genialnego pisarza i dla ciebie facet z hakiem zamiast dłoni albo wróżki są zupełnie normalne.
Akcja bloga dzieje się w Handywii, nieprzemierzonej krainie zamieszkanej przez wszystkie istoty, które kiedykolwiek wyszły spod pióra wielkich pisarzy. Handywia dzieli się na wielkie miasto, w którym bohaterowie żyją, oraz miejsca, gdzie przebywali na kartach książki. To, gdzie znajdują się aktualnie zależy od świata zewnętrznego, naszej rzeczywistości - znikają z miasta, kiedy są potrzebni w przypisanej sobie fabule. Mogą tam spotkać tych, którzy także do niej należą, a istoty spoza konkretnych miejsc akcji nie mogą w nich przebywać bez obecności kompatybilnych z nimi kreacji. Przykładowo - Legolas nie może sobie wpaść do Hogwartu, jeśli któryś z jego uczniów, nauczycieli czy innej postaci powiązanej z sagą potterowską sam go tam nie zaprosi.
Handywia nie ma jednego władcy, właściwie to panuje w niej anarchia, ale książkowi mędrcy pilnują, by nikomu się krzywda nie działa. Handywianie nie mogą opuszczać miasta, jeśli nie są wzywani 'do siebie', ale dotąd nikt nie narzekał, choć miejsce to różni się sporo od zwyczajnych miast, nie tylko przez mieszkańców - nie jest nowoczesne i nie ma dostępu do elektroniki, a wszyscy mieszkają na ogromnym osiedlu szeregowych domków, których jeszcze nikt nie policzył. Szczęściem gdy pan spod numeru 1 pragnie wpaść na kawę do numeru 250, jakimś cudem nie przejdzie dwóch kroków, a już stoi pod drzwiami.
Nie ma też szpitali, kin, centrów handlowych i barów. Na dolegliwości pomaga wizyta u zielarza, rozrywkę zapewnić można sobie na różne sposoby, a mieszkańcy mogą spotkać się w karczmie Pod Orlim Piórem, która mieści więcej ludzi, niż może się wydawać.
Czarne charaktery są złe, owszem, ale najwięcej nienawiści kierują na swoich nemezis. Inni bohaterowie, nawet ci kryształowi, mogą być z nimi w pozytywnych relacjach, ale nie robimy ze Złej Królowej przyjaciółki każdego, z wyjątkiem Śnieżki. Wiadomo, o co chodzi.
Uwagi
*postacie, które w książkach miały jakieś moce, zdolności etc. mają je również tutaj, ale nie róbcie z nich głównej racji bytu waszej wersji;
*wszystkie stanowiska pracy są zajmowane przez bohaterów, ale proszę wybierać je adekwatnie do ich sposobu bycia czy roli w napisanych o nich utworach;
* w razie wszelkich pytań czy niejasności proszę kierować się do Administracji, odpowiemy na wszystko i ewentualnie poprawimy niedociągnięcia i błędy;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz