13 czerwca 2013

Jeśli poczujesz, że zakwita w Tobie ból, kwiat nagle stanie się ulgą.


Agentka Specjalna

Clarice M. Starling



Clarice Starling to świeżo upieczona absolwentka Akademii FBI w Quantico ze specjalizacją w profilowaniu psychologicznym. Wybitnie uzdolniona w tej dziedzinie, inteligentna, bystra i empatyczna, ze sporą dozą uroku osobistego, który potrafi wykorzystać. Zawsze stara się nad sobą panować, waży każde wypowiedziane słowo, dba o ton i tembr swojego głosu, kontroluje każdy ruch czy spojrzenie. Zna wszystkie psychologiczne sztuczki, dlatego nie zdziw się, gdy wyciągnie z Ciebie Twój najgłębiej skrywany sekret. Ona tak ma, po prostu. Nazwij to czarem, cwaniactwem, darem, nieważne. Ona wie jak sprawić, byś jej zaufał i pozwolił przekroczyć swoją granicę. Połączenie tak światłego umysłu i niebywałej intuicji sprawi, że zatracisz się w rozmowie i dasz się przejrzeć na wylot. Rozluźnisz się, dasz nabrać na jej pogodne, acz skupione spojrzenie i niewinny wyraz twarzy. I pewnie będzie Ci się wydawać, że siedzicie w przytulnej kuchni, a w powietrzu unosi się zapach pysznych ciastek korzennych. Do tego kubek aromatycznej herbaty, jaka jest Twoja ulubiona? Tak, totalnie się zrelaksujesz, poddasz się nastrojowi.
Nie wyjdzie Ci to na dobre, zwłaszcza jeśli jesteś podejrzanym w prowadzonym przez nią śledztwie.
Usta Clarice wygną się w złośliwym uśmieszku i padnie tylko jedno słowo: "Zugzwang*". To urodzona profilerka, oddana swej pracy. Angażuje się na 100%, co chwilami staje się dla niej niebezpieczne. Poznaje mordercę od podszewki, chce znać jego zwyczaje, oddychać tym samym powietrzem, chodzić tymi samymi drogami. Wnika w jego życie tak mocno, że gdzieś kiełkuje w niej żądza mordu, którą powstrzymuje z całych sił. Co by się stało, gdyby któregoś dnia jej psychika zawiodła?

"Obudziłam się i usłyszałam krzyk owiec. 
Obudziłam się w ciemności i gdzieś obok przeraźliwie beczały owce..."

Starling to nie babochłop z giwerą w kieszeni. Nie przejawia żadnych męskich cech, tak typowych dla kobiet pracujących w tym zawodzie. Tak, jest zrównoważona, pewna siebie i nieco feministyczna, jednak nie z tych, które nie golą pach i rzucają się z gołymi cyckami, by walczyć o swoje prawa. Clarice to subtelna i tak naprawdę bardzo wrażliwa kobieta, chociaż nie da po sobie poznać, jak bardzo czuje się zraniona. Właśnie z tych emocji Clarice uczyniła swoją największą broń. Nieufna, nauczona by nikogo nie dopuszczać do siebie, z czasem zauważyła, jak bardzo to ogranicza jej życie. Stara się to zmienić, bardziej otworzyć się na innych, jednak na wszystko potrzeba czasu. Tak naprawdę nie może sobie poradzić z przeszłością, ze wspomnieniami tamtej nocy, gdy tak wyraźnie krzyczały owce. Ścigając zbrodniarzy, zgłębiając najciemniejsze aspekty ludzkiej psychiki, staje twarzą w twarz z własnymi demonami. Zdaje sobie sprawę, że najbardziej pragnie ulgi. Tego, by owce w końcu przestały beczeć.

"Dobry wieczór, Clarice..."

Handywia to dla Clarice przede wszystkim spokojna przystań. Tutaj może spacerować bez kabury, z rozwianymi przez wiatr włosami, pozbawiona uniformu i całej otoczki agentki federalnej. Żyje zwyczajnie, bez pośpiechu, celebruje smaczne posiłki, wypija kieliszek wina, jak ma ochotę to śpi do południa, albo wpada na drinka do karczmy "Pod Orlim Piórem".  I co najważniejsze, sprawiła sobie psa, z którym biega, jak tylko najdzie ich ochota.



***

Wita Was Clarice, bohaterka słynnej serii Thomasa Harrisa. 
Twarzy użyczyła Anna Torv, bo chciałam dać Starling coś nowego. Cytaty z "Milczenia Owiec"

Wątki lubię, a jakże, średniej i sporej długości. 
Na dwa, trzy zdania raczej nie odpisuję, no chyba że fabuła mnie zachwyci. 
Nie przesadzam też w drugą stronę, więc na widok strony A4  w komentarzu najpewniej zwieję w siną dal ;p
No, to zapraszam do zabawy :)


* Zugzwang - termin szachowy, oznacza sytuację, w której grający zdaje sobie sprawę, że jest na przegranej pozycji, a każdy ruch tylko pogorszy jego stan.

5 komentarzy:

  1. [Charlie chętnie zaprosi agentkę Starling na spacer z psami! (choć w jego wypadku nalezy mówić raczej o spacerze z czymś, co urwało sie z piekielnej smyczy, bardzo sympatyczna pani! :)]

    charlie asher

    OdpowiedzUsuń
  2. [spokojnie, dostała szlaban na 'kotka', nie powinna sprawiać problemów ;) jakbyś zaczęła, byłabym TAKA WDZIĘCZNA, dzisiejsze kolokwium wywróciło mnie na lewą stronę ;)]

    OdpowiedzUsuń
  3. [Clarice i Hannibal mieli chyba najbardziej niepokojący romans wszechczasów. Myślę, że ten, który powiedział, że dziewczyny lecą na mózgi, a nie tylko na muskuły nie miał na myśli takiej interpretacji...]

    Lecter

    OdpowiedzUsuń
  4. [Graham nigdy nie spotkał Sterling, ale ona o nim słyszała. Bodajże Jack Crawford mówi do niej w Milczeniu, że Graham mieszka na Florydzie i wygląda, jakby namalował go cholerny Picasso.
    Co powiesz na wątek w świecie opowieści, kiedy Will jeszcze nie złapał Hannibala, ale jest już po zabiciu Hobbsa, a Clarice robi karierę jako najlepszy strzelec?]

    Will

    OdpowiedzUsuń
  5. Charlie zdążył pogodzić się z tym, że jego trzyletnia, ukochana córeczka jest Wielką Śmiercią, pogodził się nawet z tym, że i on w tym całym interesie ma jakieś Wielkie Zadanie, ale za nic w świecie nie mógł zrozumieć, na cholerę mu w domu wielkie, piekielne ogary (w dodatku takie, które mydło wciągają na śniadanie a później wypuszczają z pysków mydlane bańki). Żarło to jak cholera, dom po ich zabawach przypominał pobojowisko, a w dodatku trzeba to było wyprowadzać na długie spacery. Charlie nie chciał straszyć sąsiadów olbrzymami, więc starał się wyprowadzać je wcześnie rano i dość późnym wieczorem. Tego dnia, piekielne psy rozłożyły się wygodnie na trawie, a Charlie usiadł na ławce z książką, po chwili zwrócił uwagę na młodą dziewczynę z uroczym owczarkiem. Ogary momentalnie podniosły łby i przyglądały się szczeniakowi z zainteresowaniem.
    - Alvin... Mohammed... Spokój.. - mruknął niemal błagalnie - Dobry wieczór! Piękny szczeniak...

    OdpowiedzUsuń