10 czerwca 2013

To jakby... być mężczyzną, prawda? Kobieta nigdy nie powinna zachowywać się tak niestosownie.

Nadal jestem nietknięta. Czysta. Pełnowartościowy artykuł handlowy.


G e m m a      D o y l e
Szesnastoletnia wychowanka szkoły dla dziewcząt Spence
Jeśli nie musisz, nie bierz jej za żonę
Powierniczka sekretu Zakonu
Sierota

Kobieta idealna powinna być przede wszystkim piękna, młoda, umieć tańczyć i odzywać się dopiero wtedy, gdy ojciec bądź mąż da jej na to wyraźny znak. Powinna w każdej chwili móc położyć się na plecach i pozwolić partnerowi robić swoje, najlepiej myśląc przy tym gorączkowo o Anglii. Powinna znać francuski, nosić się z godnością, mieścić w najmocniej zawiązany gorset i jeszcze umieć w nim oddychać. Powinna pochodzić z dobrego domu, aby nie przysporzyć wybrankowi rodziców wstydu. Rodziców - istotnie, czy ktokolwiek kiedykolwiek jakąkolwiek pannę spytał 'A ty co o tym sądzisz? Może wolisz kogoś poza przedziałem wiekowym pięćdziesiąt-osiemdziesiąt?' ?
Koszmar senny każdego mężczyzny jawi się jako dziewczę częściej kręcące głową, niż potakujące. Takie, które skrzywi się na widok rozpuszczonych dzieci tej i tej hrabiny, zamiast szczebiotać nad tym, jak są słodkie i przeurocze. Śmiejące się z rubasznych żartów wuja napojonego kilkoma kielichami wina, nie myślące nawet o tym, aby się zarumienić i spuścić wzrok na wypielęgnowane dłonie.
A już najbardziej nie powinno mieć niedbale ułożonych włosów, piegów na nosie, własnego zdania i mocy, która może przenieść ją do zupełnie innej rzeczywistości.
Nie powinno być Gemmą Doyle.

______________________________________________________
Nie wiem, któż na zdjęciu, ale jakimś cudem znalazłam takie pasujące do epoki wiktoriańskiej. Gemma jest główną bohaterką cyklu Libby Bray 'Mroczny Sekret', wszystkie cytaty w karcie pochodzą z pierwszego tomu o tym samym tytule.

14 komentarzy:

  1. [Ech, i znowu nie kojarzę, smutek :(]

    Hannka

    OdpowiedzUsuń
  2. [Ja niestety tak jak Lecter, nie znam. Ale się witam ^^]
    Darren

    OdpowiedzUsuń
  3. [Ja też niestety nie znam, ale panienka na zdjęciu śliczna. Życzę miłej zabawy i może wątku z Zuzką.]

    OdpowiedzUsuń
  4. [Mam długą listę książek do przeczytania, więc dopisuję do niej kolejnh tytuł! No wątkujemy!]

    OdpowiedzUsuń
  5. [Pomysł? Poczekaj, daj mi pomyśleć... Wciąż myślę. *dłuuuga cisza*
    Obie mają tyle samo lat, więc to już pierwszy krok do ich poznania. Mogą poznać się na przykład w lesie, gdzie Gammy będzie się przechadzać, a Susan wyciągnie swój zakurzony łuk.]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Jasne, że nie wyklucza :) Szczerze powiedziawszy, nawet o tej serii nie słyszałam... to jakaś młodzieżówka? Bo jeśli tak, to wiem, czemu nie słyszałam... W każdym razie - masz jakiś pomysł? Ja chyba wykorzystałam dzisiejszy limit.]

    Hannka

    OdpowiedzUsuń
  7. [Dołączę się do listy, chociaż mogę obiecać, że spróbuję kiedyś przeczytać - kiedy tylko będę mieć czas. Póki co witam się serdecznie i życzę miłego czasu na blogu.]

    Kamyk

    OdpowiedzUsuń
  8. [Cóż, moje pomysły są raczej kiepskie, więc z góry przepraszam. Darren to taki bardzo normalny chłopak tak w sumie i co ty na to żeby się tak mimowolnie za nią oglądać itd itp?]

    OdpowiedzUsuń
  9. [Och, nie myślałam o tym w ten sposób. Miałam raczej na myśli, że będzie chciała ustrzelić jakieś zwierzę, a tam nagle zza krzaków wyjdzie Gemmy. Oczywiście w nią nie strzeli, nie zabija i nie rani niewinnych ludzi.]
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
  10. [Haha, jak miło. Co powiesz na to, by Gemma zgubiła coś w parku, akurat dość opustoszałym, i szukając zarówno tego przedmiotu, jak i kogoś do pomocy, natknęłaby się na nieco kłopotliwego w komunikacji Kamyka?]

    Kamyk

    OdpowiedzUsuń
  11. [To może zrobimy tak - Hannka się raczej o swoim uroczym hobby nie rozpowiada, wobec czego Gemma mogłaby próbować go w jakiś sposób przycisnąć, wyciągnąć, co on w ogóle porabia w swojej książce, czy coś. Chyba tylko tyle mi przychodzi do głowy...]

    OdpowiedzUsuń
  12. [Nie, nie, oczywiście. Ani ja ani Zuza wrogów nie lubimy, wręcz przeciwnie. Mogłabym Cię wrednie wykorzystać i poprosić o zaczęcie?]

    OdpowiedzUsuń
  13. Kamyk z reguły starał się unikać wszelkich miejsc po zmierzchu. Ciemność w żaden sposób nie kojarzyła mu się dobrze i zdecydowanie nie próbował się w nią pakować, ale... No właśnie. Uroki parku, będącego niedaleko jego domu, były w stanie przynajmniej do pewnego stopnia przezwyciężyć jego lęk. A że przy okazji usiadł sobie przy latarni, więc już w ogóle niczym się nie martwił, skupiony na książce.
    Mało martwił się sytuacjami, w których ktoś próbował do niego dotrzeć, a nie potrafił. Przy Kamyku obowiązywały trzy sposoby mowy - język migowy, słowo pisane i rozmowy przez myśli, z wiadomego względu ograniczone do dość wąskiego kręgu osób (ludzie byliby określeniem obejmującym zbyt mało).
    Zaczytany, początkowo nie zwrócił uwagi na kobietę przed nim, machającą gorączkowo rękami. Dopiero po chwili, gdy - najwyraźniej niechcący - rzuciła cień na jego książkę. Wtedy też podniósł wzrok, usiłując czytać z ruchu ust, ale było już za późno i nie był w stanie złapać wątku. Dlatego też, gdy tylko zamilkła na chwilę, by nabrać oddechu, przejechał palcem w powietrzu, tworząc wstęgę iluzyjnego pisma. Gest nie był konieczny, ale z jakiegoś powodu go użył.
    Czy coś się stało, że się tak gorączkujesz?
    Tym razem obserwował uważnie, na wypadek, gdyby odpowiedziała na głos. Nie miał pewności, czy zrozumiała fakt, iż jest głuchy. To nie zawsze było oczywiste.

    Kamyk

    OdpowiedzUsuń